Melinda znalazła chłopaka Natalie…myślała, że jej pomoże spotkanie z nim, ale chłopak nie wiązał już z byłą dziewczyną zamkniętą w zakładzie psychiatrycznym żadnych planów…przyszedł na spotkanie z Natalie, ale jej stan tylko się pogorszył…zdała sobie sprawę, że chłopakowi już nie zależy na niej …niedługo po wizycie Toma, Melinda dostała telefon z zakładu…po przybyciu, zastała tam rodziców Natalie, którzy oświadczyli, że nie życzą sobie jej wizyt, mimo, że lekarka dziewczyny wyrażała się o wizytach Melindy w samych superlatywach…Zoey miała do niej pretensje, że tak szybko się poddała i nie walczy dalej… ojciec wsiadłszy do auta, nagle Na szybie zobaczył pojawiający się napis: jestem tutaj…zezwolił następnie na wizyty Melindy i jego córki…dowiedział się o tym, że Melinda widzi Zoey, że Natalie czuje obecność siostry i że Zoey zawsze uważała, że go zawiodła,…że on patrzył na nią tylko przez pryzmat Natalie,…że mniej ją kochał…z kolei jemu zdawało się, że to właśnie on zawiódł Zoey…nie umiał z nią rozmawiać…nigdy nie potrafił jej zrozumieć, ale przecież kochał ją tak samo mocno jak jej siostrę…