Opowieści Marka słuchała Serena…Melinda zobaczyła łzy w jej oczach, gdy Mark stwierdził, że tak naprawdę to nie wie czy ją kochał, czy tylko po prostu przyzwyczaił się do niej…poruszyło go to, że on tylko robił jej wyrzuty, ze nie powiedziała mu o poronieniu, podczas gdy ich drużba Josh bardziej martwił się tym, co ona musiała przejść w samotności…Josh też zginął w tym wypadku…Serena postanowiła się usunąć i nie stawać im dłużej na drodze…kazała Melindzie powiedzieć to Markowi…a następnie odszukała Lisę w hotelu…niedoszła panna młoda właśnie rozmawiała z rodzicami i pakowała się… duch zaczął wywalać z walizki jej ciuchy, odwracać kartki w książce…przerażona Lisa zadzwoniła do Melindy…po przybyciu Melindy panie porozmawiały sobie i wszystko sobie wyjaśniły…Serena oczekiwała na światło, które miało ją przeprowadzić na drugą stronę, ale nigdzie nie mogła go dostrzec…spotkali się na weselu…młody mężczyzna zagadnął Melindę czy nie wie gdzie jest Serena…Josh bał się, że nigdy w wieczności nie znajdzie ukochanej…a gdy w końcu się spotkali – światło poprowadziło ich oboje do miejsca przeznaczenia…